czwartek, 17 lipca 2014

PROLOG

  Chiara Accardi wyłoniła się zza progu ukazując swoją drobną sylwetkę. Jej blond włosy opadały luźno na ramiona. Biała suknia dostojnie wiła się po ziemi, ukazując przy tym swoją arystokrację i szlachetność. Biło od niej niebywale jasne światło zmieszane z blaskiem specjalnych preparatów magicznych. Chiara podeszła do szafki. Robiła to z taką lekkością. Mogłoby się zdawać, że jej ciało unosi się parę centymetów nad ziemią. Chwyciła przeźroczysty flakonik wypełniony różowym płynem. Prysnęła na dekolt i nadgarstki. W raz z jej krokami, zapach magicznej róży roznosił się po całym mieszkaniu. Accardi okręciłą się w okół własnej osi, wciągając nosem subtelny zapach. Uśmiechnęła się i podeszła do białych drzwi wykonanych z najlepszego drzewa Karylistany z  krainy Laryan. Wszystko było bez skazy. Wyszła.

                                                                                 ***

  Valeria La Torre stała od paru minut w jednym miejscu. Poprawiała włosy, aby utrzymywały objętość jakiej pragnęła. Wpatrywała się w szklane lustro wiszące na ścianie. Widziała przestrzeń, która malowała się za nią. Widziała drzwi z Karylistany, biel ścian, od której bolała głowa, szklany żyrandol, któy wisiał nad jej głową... Widziała praktycznie wszystko. Wszystko prócz jej samej. "Zalety bycia Aniołem" pomyślała Valeria i ciężko westchnęła. Czasem żałowała tego kim jest. Nie było jednak mowy o wycofaniu się. Miała bowiem plan. Plan nie na poziomie Anioła. Plan na poziomie kogoś znacznie gorszego. Już niedługo każda czysta istota z Laryan zapomni kim jest. Każdy będzie myślał o tym kim się stanie. Jak do tego doszło. Czyja to wina. Czy to naprawdę koniec. Tak. I wtedy nastąpi koniec. Na twarzy Valerii pojawił się chytry uśmiech. Uderzyła pięścią w lustro. Szkło rozsypało się na milion jeden kawałeczków. "Jak przykro" pomyślała Val. Wszystko było okropne. Wyszła.

  Valeria szła pewnym krokiem z głową uniesioną do góry. Jej obcasy odbijały się od ziemii, wydając przy tym charakterystyczny odgłos. Brązowe włosy tańczyły na wietrze. Usta wymalowane burgundową szminką uśmiechały się krzywo, gdy tylko omijała Anioły. "One nic nie wiedzą" przez głowę La Torre przeszła nikczemna myśl. "Lecz czas jest bliski". Weszła na schody prowadzące do drzwi wejściowych nad którymi wisiała tablica "SZKOŁA ANIOŁÓW". Valeria zaśmiała się kpiąco, przewracając przy tym oczami. Położyła rękę na złotą klamkę, która przepełniona była ciepłem Aniołów, dotykających ją by przedostać się do budynku. Na korytarzu uderzyła ją woń mieszanki najpiękniejszych perfum jakie kiedykolwiek powstały w krainie Laryan. Valerię zamdliło. Miała dość tego miejsca, tych istot. Wszystko doprowadzało ją do szaleństwa. Myśli, że mogłaby być jak one wytwarzały u niej kolejne odruchy wymiotne. "Muszę się stąd wyrwać" pomyślała i udała się w kierunku swojej klasy.

                                                                           ***

      Chiara szła niepewnym krokiem z głową upuszczoną w dół. Jej buty na płaskim obcasie nie wydawały żadnego dźwięku, jakby bały się, że mogłyby obudzić zwierzęta pogrążone w wiecznym śnie. Omijała Anioły, lecz nawet ich nie zauważała. Nie chciała ich widzieć. Nieśmiałość? Strach? Lęk? Nie wiadomo. Nieuzasadniona ucieczka jest problemem tutejszych Aniołów. Spojrzała na zegarek na swoim nadgarstku. "Czas jest bliski" pomyślała i przyśpieszyła. Weszła na schody prowadzące do drzwi wejściowych nad którymi wisiała tablica "SZKOŁA ANIOŁÓW". Uniosła swoje jasne oczy w górę i miło się uśmiechnęła, jakby dziękując budynkowi, że może do niego wejść. Położyła rękę na złotą klamkę, która przepełniona była ciepłem Aniołów dotykających ją by dostać się do środka. Na korytarzu uderzyła ją woń mieszanki najpiękniejszych perfum jakie kiedykolwiek powstały w krainie Laryan. Chiarę pobudzało to do życia, jak kofeina pobudza nas, ludzi. Dziewczyna kochała to miejsce, te istoty. Myśli, że mogłaby nie być Aniołem wytwarzały u niej dreszcz niepokoju. "Chciałabym być tu na zawsze" pomyślała i udała się w kierunku swojej klasy.

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się świetnie. Pisz dalej <3 czy mogłabym być informowana na tt? > Queen_Pillow

    OdpowiedzUsuń